Ulotne



Dużo chodzę i różne rzeczy znajdują mi się pod nogami.
Oto pierwszy mój zbut. Gdyż dziś musimy pić różowe wino z powodu księżniczek Disneya.

Autorzy ulotnych nieznani.

8 komentarzy:

  1. oł jeeeeeeee :D
    będzie się działo ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Beautiful pink butterfly! ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. OOOOOOOOOOOOOoooooooooaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się cieszę, że juz teraz będę mogła pospamować u Anety, orzeźwić Ją przygłupiastymi odznaczeniami dla bloggerów, łańcuszkami szczęścia zagrożonymi klątwą z Mezopotamii, nietrafionymi słitaśnymi komentarzami w ogóle wszelkim szczęściem ;DDDDDD

    ps. A przedwczoraj miałam zapytać, kiedy Aneta zrobi bloga? Bo się czai i czai od roku ;D Szkoda, że nie zapytałam, byłabym wiedźmą ... habilitowaną ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Bejbe, co z tymi księżniczkami, czy Majlitelpony też podpadł?

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie! Poproszę jedną klątwę z Mezopotamii na Majlitelpony! :DDD

    OdpowiedzUsuń
  7. No to Święta Blogowa Trójca zebrała się w Quartet ;D

    OdpowiedzUsuń