Brokat jest dobry na wszystko



Zaciekawiła mnie ostatnio opowieść M., w której jako jeden z wątków pojawia się pewnej dziewczynki oczarowanie brokatem.

Będąc dorosła, rozumiem, że brokat świeci nieprawnie, nie będąc złotem, ani świeżo spadłym śniegiem. Jednak dla tej części mnie, która pozostała dziewczynką, to symbol złotego pyłu ze skrzydeł wróżki. Nieziemski pierwiastek, który magicznym sposobem może odmienić całe zło.

Niektórzy z Szanownych Czytelników może pamiętają Ptakodziewczynki, brzydule z gwiazdami w oczach, które latem odleciały do litościwych ludzi. Jedna u mnie została, taka rozmarzona na brudnym asfalcie, aż się zdenerwowałam i pokryłam poplamioną powierzchnię brokatowym lakierem do paznokci. Jest o niebo... Ba! O galaktykę lepiej!

(Gdyby ktoś ze nieszczęsnych posiadaczy życzył sobie tuning, służę uprzejmie).

Na zdjęciu Ptakodziewczynka - co za pomocą odrobiny brokatu wyrywa się z bruku między gwiazdy - zakomponowała się z bladozimową paprotką parapetówką.

Dlaczego o tym piszę. Pamiętacie Enyę? Bo mnie Rogalik wczoraj przypomniał. Największy hit Enyi, Orinoko Flow, pojawił się na firmamencie list przebojów 1988 roku. Czy to nie był moment, kiedy świat miał dosyć swojego własnego brudu i ciężaru, i potrzebował odrobiny gwiezdnego pyłu, by odszukać swoje dziewczynkowe serce i wznieść się ponad siebie?
Muzyka jest popową mieszanką klasycznego wykształcenia muzycznego Eithne Patricii Ní Bhraonáin, elektrycznych brzmień wygenerowanych przez Nicka Rayana i celtycko-magicznych tekstów stworzonych przez jego żonę Romę.

Czasem należy.



Na rodzimym gruncie nieco podobne czarodziejskie klimaty zagospodarowuje Zdzisława Sośnicka, w innej piosence przywołana tu już kiedyś przez hdsa.

PS: Podczas gdy Lafle potwierdza, że brokat oczarowuje z pokolenia na pokolenie :D
Oto nie znana mi wcześniej Oh Land, cała w drobinkach, z poranną dedykacją również dla Zabytków Przemyśl i Międzygalaktycznego Pana Wu.

9 komentarzy:

  1. o tak ! brokat to ja uwielbiam ! ale tylko w skrytych marzeniach (i ewentualnie na chacie) mogłabym chodzić obsmarowana/obsypana nim od góry do dołu, no cała ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmitka na obcasach na tle galaktyki wygląda zjawiskowo!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaaaaaaa ;:D:D:D:D:D:DDDDDDDD
    właśnie dziś pomalowałam paznokcie lakierem brokatowym i od rana wpatruję się w te drobinki tęczowe.................. nie mogę się napatrzeć.
    glitterujących dział armatnich mi brak jeszcze.
    http://www.youtube.com/watch?v=8-84_9ube78&ob=av2e

    enya w punkt mi tutaj. w punkt tęczowy!:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zabytki! W sumie w simie mogłabyś od stóp, do szyi, pod ubraniem przejdzie ;D

    Panie Wu Galaktyczny... ;)

    Lafle, brokat, brokat widzę! Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  5. W brokacie jak w kiczu. Są wszystkie pragnienia, których się wstydzimy. Banał banalny, czyli scyro prawdo.

    OdpowiedzUsuń
  6. M. :)

    Tak w ogóle to jest pomysł... Anonimowa skrzynka, do której można by wrzucić wszystkie wstydliwe pragnienia, jak list do Mikołaja...

    Co mi przypomina, że w Ameryce ktoś zrobił coś podobnego

    http://www.postsecret.com/

    Mężczyzna, który - o ile nie pokręciłam - sam wyleczył się z traum poprzez ujawnienie sekretów z dzieciństwa poprosił ludzi, żeby przysyłali do niego swoje sekrety. Powstało z tego już kilka książek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. snuj te historie - to jak bajka o stawaniu sie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Neili, to mi dodaje skrzydeł, że to tak odbierasz :)

    OdpowiedzUsuń