Po ciemnej stronie księżyca: kolekcja koszmarów



Na wieś powracają wilki. Natomiast co straszy w mieście, młodzi ludzie odnotowują "na ścianach metra i w korytarzach kamienic czynszowych", jak śpiewali Simon z Garfunkelem (pamiętamy oczywiście, że w songu w tych miejscach wypowiadali się prorocy).

Specjalnie dla Państwa, oto fotoraport od wiejsko-metropolitarnej szepczącej korespondentki. Kolekcję koszmarów sportretowałam w przejściu podziemnym pod mostem Grunwaldzkim (niedaleko centrum kultury japońskiej Mangha i hotelu Forum, który sam w sobie, w obecnym stanie, jest postrachem pierwsza klasa).




Tunel kilka lat temu odnowiono i oświetlono szpalerem księżyców, staraniem jakichś oświeconych mocy, pod esperanckim hasłem:

"Człowiek uczy się przez całe życie".


Pod tą myślą akurat i ja się podpisuję oburącz - nie na publicznej ścianie, ale w mym prywatnym zakątku. Reszta niech będzie dziś milczeniem. A raczej "Dźwiękiem ciszy".



Albo nie... Będzie jeszcze jeden kawałek, wiejsko-metropolitarny, plus serdeczności dla Manto. Ci Panowie też nieco hałasują, także na granicy.

13 komentarzy:

  1. Tak... Homoseksualista uczy się całe życie...

    :DDD
    ;)))
    :PPP
    :***

    OdpowiedzUsuń
  2. HA! Wczoraj tam przechodziłam. Nic nie zauważyłam. Poprawię się! Pewnie było za jasno...

    Ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rogaliku, no widzisz, jak to każdy widzi co widzi... ;PPP

    Lafle, a ja się cieszę, że Ty nie widzisz takich warstw wizualnych... Jak się je zacznie widzieć, to... no nie powiem, że koniec z brokatem, ale trzeba do niego wracać sporym, rzetelnym wysiłkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A w moim mieście nic interesującego..Czasem jedynie jakieś-"Motor Pany!":):)
    Dupy, nie artyści:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie Tamirian, nie chcę Pana martwić, ale to brzmi prawie jak wyzwanie... Puść mnie Pan do tego miasta z aparatem, zobaczymy co w nim siedzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A w Tamiriana mieście to sam Czechowicz i Tuwim na chodnikach przed Bramą Grodzką się nie podpisują, czy to nie TO miasto?

    Anetto - co za oko! Super!

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pirso klaso, proszę Panią:) kalekie księżyce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Doro, Sowa Malowane, dziękuję za te miody na serce :) :*

    Że Czechowicz z Tuwimem deptali tamirianowe chodniki? Hm hm, może się tam jeszcze niedopałek nie sprzątnięty gdzie wala ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No proszę, ciemna strona księżyca jednak znacznie bardziej interesująca:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wu, no nie mam tej pewności tak ugruntowanej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Są przeraźliwie piękne.
    Tak boli chyba tylko młodość ...
    Pokazane przez Ciebie, poruszają mnie pięknem, ale zupełnie bez lęku.
    Mieszkałam przez wiele lat obok tego przejścia :)

    OdpowiedzUsuń