Sypnęło portretami

Gadamy sobie z czasem z Rogalikiem o życiu, on mi opowiada historie, a ja jemu, no i wczoraj jedno z takich wydarzeń zostało zilustrowane...

Kto zna tę Panią, ręka do góry! Oto to jedno z oblicz anetozłości... No dobra, nie będę kryć: trochę szkód narobiła. Ale nie bójcie się, już z grubsza panuję nad jej siłą ;)

Smocza Królewna pali na popiół, Tomek Rogaliński

3 komentarze:

  1. Hmm...obuwie jakby jakieś takie znajome...:p

    OdpowiedzUsuń
  2. to niby ty w jednym ze swych wcieleń? hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Wu, nawet w palącej wściekłości kobieta może zachować pewien styl ;D

    Neili, to bardziej obrazowe przedstawienie jednego aspektu mojej złości, nie "ja".
    Choć niestety prawda, że w rzadkich (na szczęście!) momentach bogactwo mej osobowości redukuje się do takiej mniej więcej postaci ;)

    OdpowiedzUsuń