Konsultacja


Mieszkam w malutkim mieszkaniu, za to tuż nad rzeką.
Kiedy potrzebuję rozciągnąć nogi i umysł, biorę koc i herbatę z pokrzywy, idę pogadać z królową.


Koc od Pauliny (dziękuję!!!) ma nieprzemakalną izolację, tak że mogę być blisko trawy, nawet gdyby padało i w kościach wieje przeczucie września.
Wczoraj wzięłam też dużą rzecz do przemyślenia. Tygrysy ostrzą pazury do skoku.

Mikrotygrysy, w trawie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz