Dotyknięta białą liliją, czyli więcej Baroku

Czy mają Państwo świadomość, że pyłek lilii trudno doprać z ubrania?

Otóż ja zdobyłam tę wiedzę w praktyce, bawiąc się w  parobka fotografa. Do zadań takiej osoby należy m.in. rozwijanie i zwijanie kabli, oraz ściąganie i ponowne umieszczenie bukietów na ołtarzach. Kolegiata, jako przybytek zadbany niezłomną ręką siostry E., posiada siedem ołtarzy - a kwiatów powodzie.



Dla porządku: kościół z 1350 roku, rzadko spotykana gotycka architektura z barokowym wystrojem wnętrza, freski Franciszka Sebastiniego, sztukaterie Jana Schuberta, perła opolskiej ziemi roztacza odrestaurowany blask świeżego złota, wczoraj był Pierwszy Piątek, ołtarze w białych liliach na znak sezonu ślubnego, a dzisiaj bogacz wydaje córkę. Spieszymy się zdążyć do Srebrnej Góry, do jednej wiedźmy, co też mieszka pod kościołem



Winowajczynie plam na swetrze. W tle więcej emfazy i kilkadziesiąt metrów kwadratowych złota w płatku, owiniętego wokół form nieustannie zadziwiających mnie, naiwną. W tym wypadku formy są również mikroarchitektoniczne.



Na koniec obowiązkowa gęś (indyk? orzeł? kogut! Donosi poinformowane oko s. Flakonii) i czacha (dyskretnie wyeksponowana między ramionami drabiny).



PS: Na prośbę fotografa zataiłam nazwę miejscowości. W obszarze panowania siostry E. frywolne ujęcia nie przystoją!

11 komentarzy:

  1. Kochana siostro Eutanazjo to - kogut. Symbol św. Piotra
    Czacha w dłoniach kobiety z krzyżem może wskazywać ich pannica pochodzi z Betanii i ma na imię Maria Magdalena :)
    Zazdroszczę tych kościółkowych wycieczek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga siostro Flakonio, kościoły zasadniczo są otwarte dla wiernych i niewiernych, choć prawda, towarzystwo do takich wycieczek musi być odpowiednie...

    Zatem to kogut, teraz widzę grzebień! Można by nawet podejrzewać, że modelem był kapłon, patrząc na tuszę ptaszydła ;) A już byłam gotowa orzekać, że św. Marcin, to załamanie rąk byłoby stosowne również w przypadku tego biskupa, prawda? ;)

    Niezmiernie ciekawe! Że czacha jest symbolem MM. No tak, to ma zupełnie logiczny sens, wszak seks i śmierć to dwie strony tej samej monety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śnięte kwiatki wypalają piętno na sweterkach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wątła znajomość ornitologii nie pozwala mi się sprzeczać, ale czy ten domniemany kogut jak na owe czasy nie jest za bardzo wypasiony? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wu, prawda? Może nie należy brać tego wizerunku dosłownie, a jako swoiste barokowe marzenie o tłustym rosole? ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... domyślam sie, że oba wizerunki wieńczą konfesjonały. Pamiętamy, że to kogut zapiał gdy Piotr mówił: "Nie znam tego człowieka", później zostało mu wybaczone.
      Tak samo Maria M. według legend pokutowała za swoje grzechy i zwykle przedstawiana jest z krzyżem, czaszką i we włosienicy, krzyż - symbol odkupienia, czaszka - przypomina że jesteśmy tu tylko przechodniami i należy zadbać o szczęśliwą wieczność.

      Usuń
    2. P.S. miałam na myśli, że oba wizerunki są zwieńczeniem konfesjonałów, poprzednią formę można zrozumieć opacznie :)

      Usuń
  6. Bardzo słuszne spostrzeżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani rozwijająca czerwony dywan przed bóstwem!

    OdpowiedzUsuń