Pogańska firanka


Zawiesiłam koszulę w roli firanki
i zobaczyłam, że haftowana jest w czaszkę jelenia.

Tego roku, w ten dzień
myślę o formach życia, których już nie ma. Albo nie będzie, za chwilę.
Bo człowiek sobie chce zrobić wygodnie.

Mamy prawo.
Co nam szkodzi?

Nie?

11 komentarzy:

  1. Jesteśmy tym jeleniem też. Myślę, że odchodzimy tak daleko nie z wygody, czy dla wygody, tylko z potwornego strachu, którym nas super rozwinięty umysł (:)) paraliżuje.
    Chyba tylko zwierzęta żyją w naprawdę prawdziwym.
    Pogańska firanka piękna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej?
    Myślę, że najbardziej się boimy braku sensu. To znaczy życia, do którego nie jest "przyczepiony" żaden "sens". Chyba bardziej niż śmierci.
    I tak zwanej "prawdy o sobie", której tak usilnie poszukujemy ...:)
    Ja bardzo się boję, że pod tym co mi się wydaje, niewiele jest ukryte.
    Czy to prawda, co piszę?

    OdpowiedzUsuń
  3. M. jak Ty piszesz, to raczej spodziewałabym się że prawda - taka jaka jest możliwa na tu i teraz, co tam akurat wyłania się spod śniegów i warstw ;)

    Co do braków, ja się boję panicznie braku schematów do uczepienia i map. Czy istnieją sensy wspólne? Czy jest inny sens życia niż samo życie? I rozumiem, że taki sens może być przeżywany jako tragiczny... I że utrata tego sensu, za który gotowym się było oddać życie, jest strasznie trudna do przeżycia...
    Z mojego doświadczenia wynika, że zaglądanie za fasadę jest fascynujące, znajdują się tam rzeczy piękne i zaskakujące, najgorszy strach ma swój sens, i jedyne co, że celem tej podróży bywa sama podróż, a chyba nie o to jednak chodzi... Zaczynam podejrzewać

    OdpowiedzUsuń
  4. A skąd Ty, Dziecko, masz taką pienkną bluzeczkę????????

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się najbardziej w życiu boję, że nie zdążę kupić tych wszystkich pięknych rzeczy, które mnie się podobają! Dlatego kompulsywnie uczę się lepić, rzeźbić, ciąć, polerować... chcę pochłonąć całą materię świata jak duchowa czarna dziura i wypluć ją wewnątrz siebie ;D no i niestety według definicji moja masa ciągle rośnie stosownie do tego, co pożarłam, houwgh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doro mam podobne obawy ale nie potrafiłam tego wyrazić:DDD

      Usuń
  6. ps. poprawka - wg fizyków to rośnie powierzchnia - now sumie też się zgadza ;DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Formy życia się mutują. Nie znam się na zwierzętach i już się nie zastanawiam czy pies z kotem*.. Wyrosłam z takich rozmyślań genetycznych i została pustka.

    Wiem tylko, że formy ludzkiego życia się mutują.
    Jedno jest pewne: jelenie i łosie muszą być, jako ostatnia ostoja piękna i pokoleniowych powiązań :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Drogie Panie, dziękuję!!! Przemyśliwuję i wkrótce odpowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. May I simply say what a comfort to uncover somebody that truly
    undеrstands what they are discuѕsіng on the internеt.

    You certainly undеrstanԁ how to bring an issue to light and maκe it
    impoгtаnt. Moгe anԁ mоre ρeople should
    read this and understand this ѕide οf your story.
    І was ѕurρriѕed you aren't more popular because you certainly have the gift.
    Feel free to surf my homepage :: work from home

    OdpowiedzUsuń