Cynamonowa końcówka

Siostra się dała wyciągnąć w buro i szaro.
I oto jaki dostałyśmy bonus: cynamonowy.



Na moment przestały być ważne nepotyzm i biurokracja. I to, że siostra chciałaby bardziej od serca i ponad standard, a wtedy trzeba pod prąd systemu. Ale przecież: jesteśmy.


7 komentarzy:

  1. Jeżeli szarobury świat tak wygląda u Ciebie, to chcę więcej, więcej, więcej...

    OdpowiedzUsuń
  2. HaDeeSie, słowo daję, pierwszy raz widziałam rodzimą glebę w takim afrykańskim kolorze :) To chyba jednak był zbieg okoliczności, nie przyczyna, że akurat zaświeciło jak wyszłyśmy, więc raczej nie mogę gwarantować dalszych dostaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor tak niezwykły, że może jednorazowy?
    Ciekawe, jak to jest,mieć siostrę.
    Pozdrówki!

    OdpowiedzUsuń
  4. M., trudno powiedzieć. Po prostu jest :) A tego typu fenomeny trudno zauważyć, docenić, wiesz przecież ;)

    OdpowiedzUsuń