Chyba oszalałam, czyli pokuta za grzechy własne i cudze albo dżdżownica na emeryturze


Po pierwsze: ostatnio mnie kręcą spirale, chcący nie chcący.
Parafrazując Doro: w tej technice poszczególne kręgi dzieli centymetr w pionie, oraz 50 centymetrów i 150 ściegów w poziomej wznoszącej.

Z jednej strony: chyba oszalałam, że się zajmuję przetwórstwem starych podkoszulków.
Technika: pociąć na paski, z trzech pasków spleść warkocz, warkocz zeszyć spiralnie.
I ten kolor: francja elegancja taupe, stare japońskie tkaniny, bądź też kupa dżdżownicy.

Na zdjęciu nie widać, że podkoszulek miał w sobie złotą nitkę i przez tę odrobinę bling bling powstaje coś, co się kojarzy z błotem i szronem.
Trochę takie coś:



Z drugiej strony: czynność jest medytacyjna, przechodząca w pokutną - przez ubogi kolor i materię, i przez myśl o górach podobnych szmat, którymi po niedokładnym użyciu obciążamy planetę.


Szyjąc dywanik jestem niczym dżdżownica; wykonuję część mechanicznej pracy, niezbędnej, żeby szmatę przetworzyć i przywrócić obiegowi żywej materii.
Oraz estetyce.
W pół drogi powstaje przedmiot pokutny. Dla mnie piękny, głęboko elegancki.


Swoją drogą: skromne dziubactwo jest jedyną z niewielu czynności, jaką jestem w stanie wykonywać, gdy siedzimy w klinczu między dwoma frontami pogody, a ja półprzytomna od niskiego ciśnienia, tonę w morzu kawy.

Ma się ku innemu; dziś przez całą noc spadały z nieba sople.

Dlatego na koniec obrazek z innej bajki: tej, co roztopiła się i odchodzi. Ostatnia mroźna noc sprzed odwilży. Inny świat, zdążyłam złapać zanim mi palce zgrabły.


7 komentarzy:

  1. Taki dywanik czy serwetka podkładka to ma w sobie cały arsenał energii, choć wygląda niewinnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. TEN KOLORRRRRR! mniach mniach

    OdpowiedzUsuń
  3. Doro, prawda...

    I prawda, ten kolor, w tym wydaniu, dla smakoszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej mi się podoba to, że on się zaczyna i kończy. A mogłoby się wydawać, że tak krąży odwiecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest karny jeżyk, a nie pokutna dżdżownica :D Ciekawe kto będzie na nim sadzany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. M., toś Pani zasunęła dylemat! :D Proszę mnie nie pytać czy Wszechświat gdzie koniec i początek, bo oszaleję do reszty ;P

    HaDeeSie, mamy kandydata, oczywiście, że mamy, choć ta mikrodupcia pewnie się wygodnie ułoży MIĘDZY kolcami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wniosek? Należy utuczyć, żeby trafił w kolce :) Choć to raczej osiągnie odwrotny skutek i tylko rozochoci :D

    OdpowiedzUsuń