W poszukiwaniu




Za wcześnie, mówi siła ciążenia.
A jednak, od Matki Boskiej Gromnicznej już czuję to niepewne światło,
co na dwoje babka wróżyła, a jednak trochę podrywa ciemne, zimowe mięso i kości.
Zobaczymy.
Kuknąć na stary cmentarz, pozdrowić ojców i matki dzielnicy. Jak zwykle impreza,
rano rozkręca się powoli.
Więc szybko do celu: na Kopiec Kraka. Jak wiadomo, jest budowlą, ma w środku konstrukcję drewnianą.
Na cztery strony Kopca widać: dachy starego Podgórza, kominy Nowej Huty,
cmentarz Podgórski i za kamieniołomem bloki Kurdwanowa.
Kopiec otaczają drzewa owocowe i pod górkami piwnice rozebranego fortu. Można wpaść.
W zaciszu pod górką znajduję ułożone ognisko: chleb, jabłko, bazie i liścik. Nie znam się
na pogańskich rytuałach, ale widzę logikę: albo Wicca, albo szaleństwo, takie prosto od korzenia.

A potem wyszło słońce! Na moment chmury się rozstąpiły, wszystko płynie, a ja mam babciowy cień.

Zielone znajduję: w domu. W końcu i do mnie dotarł szał koktajlowy.
Opierałam się, ale już nie mogę pić tyle kawy!
Żołądek - o dziwo! - na śniadanie przyjmuje zmiksowaną kapustę, szpinak, banana i rodzynki.

Ku wiośnie się ma. Jednak.

9 komentarzy:

  1. http://www.youtube.com/watch?v=on9XUnyktwo
    :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Może ognisko niedoczekane?

    OdpowiedzUsuń
  3. HADEES! Co to ma być?? Gorzej niż Hello Kity! ;)

    M., może, z chlebem czekał/a solą, baziami i z jabłkiem... A może to zaręczyny pogańskie, niedoczekane?

    OdpowiedzUsuń
  4. co ty za miks pijesz? brzmi masakrycznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Neilii, też myślałam że będzie coś okropnego, ale nawet całkiem smaczne... Szpinak świeży, kilkanaście liści, trochę zwykłej kapusty, banan, rodzynki, woda, zmiksować. To jedna opcja, są inne, wpisz sobie "zielony koktajl".
    Myślałam, że mi będzie niedobrze, albo będą problemy z żołądkiem, gdzie taka kapucha na śniadanie, a tymczasem pełny komfort. Chyba wygłodniała jestem witamin i zielonego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale na co ten koktajl? Odchudzanie? Oczyszczanie? Strzal witamin i mineralow? cholera masz nerwy :))

      Usuń
    2. zapomnialam zapytac, to ognisko zastalas czy sama zrobilas (nie zdziwilabym sie gdyby to bylo twoje dzielo;))

      Usuń
    3. Neilii, szczerze mowiac, troche ide jak baranek za moda... Ktos i cos powiedzial, a ja chwycilam. Chyba oczyszczanie i witaminy, ale jakos mi bardzo podeszlo na te pore roku. Jak przychodzi zima mam ochote na boczek, a jak wiosna to na kapuche ze szpinakiem. Bleee! ;)

      No tak, ciagnie mnie do wiedzmowych klimatow ewidentnie, ale nie, jedyny moj rytual to spalic stary list albo umowe i spuscic popioly w sedesie ;) W tym malutkim ognisku bylo chyba z kilo nadpalonego chleba, ktos sie niezle uparl :)
      Ale sluchaj! To jest pomysl, moze bede chodzic palic te papiery pod kopiec, nie w misce na salatke w kuchni ;)

      Usuń
  6. Gorzej od Hello Kity już chyba się nie da :) No chyba, że Teletubisie :D

    OdpowiedzUsuń