Apteka pod Orłem


Modlitwy zostały wysłuchane o tyle, o ile sobota zrobiła się słoneczna.
Niczym słoneczny wampir, wyciągnęłam kolegę na bulwar. Nasiąkaliśmy promieniami, liczyliśmy kaczki i kolega - jako fotograf będąc zgnębiaczem światła - pokazał mi jak się zauważa, jak szybko przesuwa się cień za słońcem. W oczach. Prawie mi się zakręciło w głowie, prawie poczułam jak pędzimy przez kosmos. Przepiękna planeta, ciekawe czy tym razem rozpieprzymy ją do końca...

Wyżej ojciec strofował córkę: mówiłem, nie dotykaj śniegu rękami. A czym się dotyka śnieg? Całym jestestwem. No to postanowiłam dać dziecku dobry przykład, w towarzystwie łamać powagę wieku raźniej i tak powstał powyższy monument w postaci odcisku w materiale ulotnym - miejmy nadzieję jak najszybciej on uleci.

Który to odcisk okazał się być przed echem wydarzeń wieczornych. Kiedy to koncertem na Placu Bohaterów Getta Żydzi i Polacy świętowali otwarcie wystawy w Aptece pod Orłem. Jak może nieco zapomnieliśmy, albo nie wiedzieliśmy do końca, tam w czasie okupacji działał Tadeusz Pankiewicz, który wraz ze współpracownikami nie zgodził się opuścić terenu getta w Podgórzu.

.

Głos Urszuli Makosz, fortepianu i sprzypiec, przepiękne kabalistyczne wycinanki i słowa pieśni ożywające na ścianie, modlitewny śpiew rabina. Wzruszenie. Traumy leczy się długo i trudno. Ale się leczy. A żeby to było możliwe, trzeba zacząć od odsłonięcia ran. A przynajmniej uświadomienia sobie i przyznania, że się te rany ma. Traumę powoduje też bycie świadkiem przemocy i zbrodni, nie mówiąc o byciu sprawcą. Cieszę się, że Pasikowski zrobił "Pokłosie", może my Polacy też zaczniemy mówić, dotykać, przeżywać ból i wstyd. I dochodzić do prawdy i życia.

Przepiękne zdjęcia autorstwa Bobe Majse.
Tam też znajdzieci ekomplet informacji:
KLIK TU




11 komentarzy:

  1. Zawiało radością, miłością i krochmalem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi miło :)
    A w ogóle to... pięknie powiedziane o tym odsłanianiu ran. Podpisuję się... oboma skrzydłami ;) (choć bynajmniej nie anielskimi:D:D:D)

    Rzeźba w śniegu... Pełen profesjonalizm!

    OdpowiedzUsuń
  3. sniezny aniol cudny

    filmu nie widzialam - zapisuje na liscie - koniecznie obejrzyj

    jesli chodzi o rany to wlasnie pomyslalam sobie ze najwiecej na swiecie jest tych zasklepionych, to nie jest dobry znak

    co do strofowania, to sama lapie sie na nim, "nie dotykaj bo brudne"
    wyuczone schematy sa trudne do wyplewienia, no ale to zadne wytlumaczenie prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :))) Paulindo i krochmalem?! Krochmal uwielbiam, choć w moim skromnym gospodarstwie głównie platonicznie ;)

    Bobe Maise, dziękuję pięknie :) U mnie w domu akurat się trochę mówiło, mama zabierała nas na te wszystkie przełomowe wystawy do Krakowa. Było też zakłamanie, ciągle jest, na różne sposoby. Choć ktoś już dla nas trochę utorował drogę, pamiętam w liceum dreszcz odkrywania śladów, chodzenia po cmentarzach, na studiach żmudne odkrywanie prawdy: że jest antysemityzm i że równouprawnienia kobiet nie ma. I kompletny mój brak zrozumienia o czym mowa, jak w NY słyszałam o polskich obozach zagłady. Ale ostatnio zaczyna do mnie docierać smutek i absurd tej sytuacji, że na przykład w mojej wsi, gdzie przed wojną była społeczność żydowska, po wojnie nie ma nawet pół tablicy z informacją. Jest dużo emocji i wspomnień różnych...

    Neilii, fajny wyszedł nie? Już zapomniałam, że się takie rzeczy zimą robi :) Założę się, że w 90% przypadków masz rację, w mieście jest inaczej brudne niż na wsi. Choć myśmy i tak żarli te sople, z poczuciem winy, a jedliśmy. Dziecko zrobi swoje, myślę ;)
    No a czasem trzeba zasklepić żeby przeżyć... To jest wszystko bardzo delikatne, musi przyjść moment i okoliczność, i siła musi być. Czasem czas zasklepienia jest potrzebny dla zbudowania mocy, myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś przychodzi ulga ...
    Moi rodzice nie rozmawiali ze mną o tym. Nie miałam też przewodnika po śladach.

    U mnie dziś coś, ze szczególnym uwzględnieniem Trzech Sióstr (A.,D.,P. kolejność alfabetyczna:))

    OdpowiedzUsuń
  6. M., tajemnice, czy niespodzianki? :D Uściski serdeczne dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten filmik, który sobie nazwałam "Osiem minut z kosmologii zwierząt".
      Myślę, a raczej czuję, że jest bardzo dla Ciebie, Doro i Paulindy.

      Usuń
  7. Anioł zaiste piękny i taki feminine:)

    Co zaś do NY i polskich obozów zagłady...cóż, trudno spodziewać się mądrości narodu, którego już nie jednostki przekonane są, że w Europie mówi się wyłącznie po francusku...

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezwykłe, choć niby zwykłe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wu, a miał być swojski, patriotyczny orzeł... ;)
    Co do polskich obozów, to myślałam wtedy, ze nie rozumiem po angielsku ;D A pół ziarna, o które może się zahaczyć insynuacja jest, w tym sensie, że antysemityzm w Polsce hulał przed wojną, podobnie jak w innych krajach Europy... Wygląda, że Hitler i jego idea to była emanacja ogólniejszych tendencji tamtego czasu. W krajach skandynawskich np. niedawno wyszła afera ze sterylizacją "gorszych" obywateli. To ta sama myśl straszliwa rasowo-naukowa, na szczęście Polacy są za mało zorganizowani, żeby od myśli szybko wyprowadzać czyny ;)

    Doro, specjalnie wybrałam mieszkanie w takiej dzielnicy, żeby nie uciekać... Okazuje się, że mogę być małą kropelką w delikatnej rzece leczenia. Tutaj taka rzeka płynie, czuje się to :)

    OdpowiedzUsuń