Tajemnice bolesne, tajemnice radosne. Oraz mały sukces :)

Nie wiem,co powiedziałby każdy z osobna. Jeśli mnie pytacie, udało się nadzwyczaj!

Niektórzy z moich Szanownych Czytelników mogli się zorientować, że wśród gamy moich zainteresowań jest też psychologia zorientowana na proces. Jeździłam tam i tu, po stolicach i kurortach, by to zainteresowanie realizować, i tak w tych pociągach i rozjazdach zamarzyło mi się - czy też mną zamarzyło - żeby to ową enigmatyczną górę sprowadzić do Mahometa.

Podobna myśl przyszła do głowy też kilku innym osobom. I tak od plotki, do słowa, do pomysłu, do czynu, nie działając (Wu Wei), bardziej nawet niż działając zrobiliśmy pierwszy prawdziwy warsztat :)

(Pozdrawiam Agatę, która zrobiła wielkie wejście do Miasta Smoka jako coach 3D, i w ogóle jest super, i Zbyszka, któremu nie będę podbijać bębenka, bo i tak mu kadzą).

Nadzwyczaj ciepłe i pełne uczucie. Patrzeć na ogródek i widzieć, że coś urosło z tego, co się orało i siało.

Dziękuję Joga Centrum na placu Biskupim. Niezwykłe, robić interesy z joginiami. Niezwykłe.

Warsztat miał tytuł długi i wiele mówiący: Źródła poczucia sensu i pełni, czyli mit życiowy i wzorce rodzinne
Zaintrygowanych zapraszam, może kiedyś jeszcze będzie okazja zgłębienia tego tematu, a jak nie, to innego, i też będzie pięknie.

Ja osobiście zobaczyłam/doświadczyłam/zrozumiałam, że na moją drogę życiową mogę spojrzeć jak na medytację nad tajemnicami bolesnymi i tajemnicami radosnymi, i że obydwie strony są mi potrzebne do pełni. Tak mi jakoś... podniośle. I jakoś bardziej się czuję... kobietą.

A ma myśl skierowała się w stronę rodzimej mojej tradycji. Gdybym tego nie znała, gdybym była Hinduską, czy Chinką, na bank zachwyciłabym się nazwą: "koronka różańcowa". A są w tej koronce jeszcze tajemnice chwalebne i tajemnice światła.

Tyle do odkrycia.




7 komentarzy:

  1. Pogratulować małego sukcesu!!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. A miałam pytać jak było!
    Bardzo się cieszę!!!
    To jest wielki sukces!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że podróże pociągami miały swój specyficzny udział w tym dziele.
    Patrzę z szacunkiem jak ucieleśniasz marzenia i plany. Tylu ludzi pozostawia to wszystko we własnej głowie.
    Zobaczyłam właśnie ile jest różańców! Czotki, komboskion, lestowka, Tasbih, Misbaha, Masbaha, Tasbih, Misbaha, Masbaha, ooooo!
    Gdybym miała własny różaniec, to byłyby w nim jeszcze Tajemnice Zaniechania, Tajemnice Zwątpienia, Tajemnice Lęku, Tajemnice Zachwytu, Tajemnice bycia z Innymi itd.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję i kolejnych sukcesów życzę:)
    Jakby jakieś warsztaty, tak bliżej lata, to proszę dać znać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. HaDeeSie, dziekuję! Ty też widzę się spełniasz, na innych poletkach... Twój Ofelion, ho, ho ho! :)

    Doro, szkoda, że jednak nie dotarłaś, pierwsze koty za płoty poszły niczym ogary ;)

    Paulindo, mhm :):):)

    M., no rzeczywiście, tradycja przecież... Może stąd się wzięły korale? Każda powinna mieć własny sznur, i wzbogacać, i wzbogacać. A wnuczka rozsypałaby... I Tajemnice Zachwytu! :)

    Wu, dziękuję! Jak się uda, planujemy już lipiec :)



    OdpowiedzUsuń
  6. Howdy just wanted to give you a brief heads up and let you know a few of the images aren't loading properly. I'm
    not sure why but I think its a linking issue. I've tried it in two different internet browsers and both show the same outcome.

    my web blog ... blue1 авиакомпания

    OdpowiedzUsuń