Kłótnia fabularyzowana

"I kto ciebie polubi".

Można to sobie wyobrazić tak. Zabiłbyś mnie. Ale ja już umiem się obronić, można pójść dalej, klątwę odczarować. Poszukałam odpowiedniego miejsca.

Była to obszerna półka w czarnej skale. Gdybym się znała na geologii, powiedziałabym co to za minerał: czarny, twardy, wyślizgany. Nad płaszczyzną półki czarny masyw przesłaniał widok na równinę, daleko w dole. We wgłębieniu półki zbierała się woda. Kiedy zaczynała wysychać, to był znak, że długo nie było deszczu i trzeba zabić ofiarę.

Łzy są potrzebne jak deszcz?

Wyjęłam twoje słowa, jak nóż z czarnego obsydianu. I już wiedziałam. Bardziej niż na tym, żeby być lubianą, zależy mi na prawdzie. Zanim zdążyłam się zastanowić, ręce złamały nóż na pół, a obcasy starły kawałki na proch: już nie da się tego użyć. Pomyślała się też myśl: nie będę więcej zabijać ludzi.

I druga: czyli po to są podkute buty.

***

PS: Ciekawe! W międzyczasie sprawdziłam co na temat obsydianu mówi magiczny sklep ezoteryczny ;)

"Daje ochronę przed negatywnymi energiami, ale też pomaga przetwarzać je na energie pozytywne. Chroni przed emocjonalnym wykorzystaniem przez innych ludzi i wspiera w czasie, gdy presja z zewnątrz jest trudna do zniesienia.
Jest świetnym kamieniem dla ludzi delikatnych, wrażliwych i czułych. Pomaga im w zachowaniu niezależności energetycznej, pozwala im być sobą, nie pozwala na to by inni ludzie nami manipulowali i kontrolowali. Doskonale zapobiega „drenowaniu” naszej energii przez innych ludzi.
Pomaga zaakceptować swój wygląd i siebie takim jakim się jest. Pomaga zwalczać negatywne myśli na temat siebie i innych. Pomaga uwolnić się od trudnych związków. Pomaga pamiętać i zrozumieć sny. Jest kamieniem mającym ogromne znaczenie i dającym ogromną pomoc w rozwoju duchowym. Pozwala na zobaczenia i zrozumienie jakie myśli i wzorce naszego zachowania nam nie służą, działają przeciw naszemu szczęściu. Pozwala na wzniesienie się ponad własne ego, ponad ograniczenia umysłu i ciała fizycznego na drodze do prawdziwej wolności".

Hm, możliwe, że właśnie odkryłam w swoich zasobach psychicznych całą górę owego obsydianu ;)

2 komentarze:

  1. Przypomniał mi się Obsydianowy Zakon ze Star Treka ;) Dla najtwardszych! Zatem przygotuj się na zwycięstwo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Opuszczenie schematu, to niewyobrażalna moc.

    OdpowiedzUsuń