Na okrągłe


Zostałam obsypana prezentami :)
Powyżej mały wybór z tego, co się udało złapać przy świetle.
Babka opiekunka stanęła przy łóżku (mam też drugą, od spełniania życzeń, na oku do śniadania).

Nie dalej jak parę dni temu stwierdziłam, że koniecznie potrzebuję koszyka .I jest :) 
Chwilowo nie mogę sobie przypomnieć (wiek?) do czego miał tak pilnie posłużyć, więc podziwiam splot, rytm i wyważenie.

Sztuka plecenia i nizania czasu na materię unaocznia mi się w kolejnej technice :)

PS: Ekscesy towarzyskie też były, a jakże.

6 komentarzy:

  1. pleć pleciugo:) Potrzebuję lokatorki na lipiec! Myśl!

    OdpowiedzUsuń
  2. Babka Opiekunka w czasie ekscesów niezbędna!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Paulindo, myślę!

    Neili Diabli, prawda?

    M., o tym nie pomyślałam... No przecież :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i zgodziła się! Zgodziła! Może i mnie uplecie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A pewnie że uplecie!!! :D :D :D
    Już nawet wie co ;) Uściski :*

    OdpowiedzUsuń