Ciągle nie wiem co powiedzieć


Trzy tygodnie minęły jak sen. A ja ciągle Nie Mam Słów... Że się spełniło. Może pojedyncze wyrażenia?
Otwierają się i udostępniają odżywczą treść. Jak słoiki.

Jak na przykład: "błogo sławić".

Czuję się jakbym każdą komórkę miała przepełnioną byciem i życiem.
Nie bez powodu, myślę, w trzy tygodnie organizm podobno zdąży wiele komórek wymienić.

Na nowe, wypasione inną cebulą i kozim mlekiem, owiane aromatami, cykaniem i świergiem, kąpane w źródlanej wodzie.

Ważny sen, mam wrażenie, długo będzie ujawniał sensy i znaczenia.

9 komentarzy:

  1. Najmocniejsze przeżycia zazwyczaj pozostają w obrazach, miękkich nogach, dreszczach na skórze, dźwiękach i zapachach. Bez słów.

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile pamiętam to może mieć hurtową nazwę etnos. Ale smacznie! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wciąż znajduję ślady. Zatkał mnie worek pełen lipy.
    Dziękuję.
    Błogosławieństwo zwrotne raz.

    OdpowiedzUsuń
  4. M., chyba tak, a też niektóre chce się zachować skoncentrowane, dla tylko siebie :)

    Doro, ciekawe podejście... Plemię manowcowe! Niech się pleni jak najbujniej :

    Paulindo, nie ukrywam, miałam górę radości z tym workiem, jak myślałam jak go znajdziesz, a to już przecież kilka historii z nim/w nim związanych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie:)
    Dzisiaj wysłuchałam takiej oto relacji:
    "To ewenement, że można się od razu stać naszą"
    A imię Twe lokalnie nadane to SZAŁWIA :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :D
    Aż mnie zatkało na dwa dni :)
    Szałwia??? Oczywiście i z dumą dokładam do panteonu totemów roślinnych: Aneta Szałwia Pokrzywa Dzwonek Leśny Rz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak ja, cholera, tęskniłam. że aż upiłabym się kozim mlekiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. -> znak repetycji za znakiem repetycji za znakiem repetycji <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani Szymańska, pijałam z błogością kozie mleko z kawą, może i ze spirytusem i z cukrem dałoby się poznać od innej strony jako Biały Ruski Koziołek?? ;)

    OdpowiedzUsuń