Rozmowy z praniem



One czasem tak złapią, nie?
Fenomeny drobne, prawie niedowidzenia.

Przecież się nie analizuje co z czym jak się wiesza pranie.

4 komentarze:

  1. Się nie analizuje, się spontanicznie robi sztukę wieszania prania.

    OdpowiedzUsuń
  2. !
    I czasem się nawet nie spojrzy, że się zrobiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to niemożliwe - nie spojrzeć. Zawsze widzę, bo to się domaga mojego widzenia.
    Nawet w kolejności i połączeniach "Popularnych Postów" mi zgrzyta albo cieszy.
    Nie wiem czy to jakaś chorobliwa potrzeba żeby się ułożyło w całość?

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie naturalna? Popatrz choćby na koty, jak chodzą, gdzie siadają.
    Chciałabym mieć więcej tego, zdolności tworzenia harmonii, ot tak, przez samo bycie.

    OdpowiedzUsuń