Zamiast koralików

Trochę mi żal, że od przedwiośnia zaniechałam haft koralikowy.


Ale przecież dziergam inne rzeczy. I nawet się udaje :)
I tak, od przyszłego weekendu  rusza w Krakowie dwuletnie studium psychoterapii metodą psychologii zorientowanej na proces.


Nie przejmować się złą datą na banerze, po prostu mieliśmy obsuwę.
Miło tak: pomyśleć, że nic nie było, tylko życzenia i chęć kilku osób, które zbiegły się w przychylnym czasie i danym miejscu, i coś jest, zmaterializowało się. Jestem małą, białą lokomotywą ;)



A za dwa tygodnie kolega z roku zaprasza na swój pierwszy, autorski warsztat.


I zrobiliśmy FILM!!! Mateusz tresował kota, ja ZMONTOWAŁAM. Wszystko przez internet, paaanie! Filmik ma urok samizdatu (co ja akurat lubię).


Też jestem małą białą lokomotywą :) No miło... I zapraszam ja też!



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz