Zgaduj zgadula, gdzie złota kula?

Dałam się porwać przez grupę
To była przepiękna podróż
Jeszcze piękniejsza na zdjęciach, które same sobie nadawały szlif i głębię 3D
Pociąg jechał wysokimi wiaduktami
W poszukiwaniu zagubionej szansonistki oraz orkiestry dętej
Idziemy przez prywatne amfilady przystojnej pracownicy Urzędu Miasteczka
(o charakterze jakby orientalnym, miasteczko; pracownica słowianka)
Które to mieszkanie ma przepiękne szafy
Gdzie warto by było narobić bałagan
Nim zasięgniemy języka u portiera w nocnym klubie za rogiem
Tuż za kuchennym drzwiami

***
Kiedyś zaczytywałam się w Bruno Schulzu. Teraz już nie muszę, bo sama mam sny o miasteczku.
***

Fakt empiryczny pojedynczy, z obserwacji mojej mamy: kiedy miała przyjść powódź w mojej wsi, ślimaki powłaziły na drzewa wiele godzin przed nadejściem fali.
Fakt uogólniony: istnieje coś takiego, jak fala pilotująca, poprzedzająca nadejście zjawisk. Czy nie taka fala powodowała słynną Białą Panią, która na ulicach Zakopanego przez lata zwiastowała halny?
Hipoteza: w ten sposób o sobie uprzedzają nie tylko zjawiska pogody.
Hipoteza: wyrazem fali pilotującej bywają sny.

Jeśli tak, to wiem już, że poza poszukiwaniem wspomnianej szansonistki, że przez najbliższy rok będziemy: naprawiać elektrownie atomowe, gasić wybuchy w galeriach handlowych, rozdawać tęczowe żelki, otwierać rozpaczliwie pozamykane drzwi komórek i wypuszczać z nich siebie, wpuszczać czarne psy oraz przyciskać opiekunki, żeby oddały dziecko.

Nie wszystko zapamiętałam, ale i tak zabawa zapowiada się niezła :)

Oczywiście nie muszę dodawać, że język snów jest symboliczny, metaforyczny, porównawczy, alegoryczny, hiperboliczny i inne takie. Kto chce mieć pojęcia uściślone, niech czyta kodeksy. A i tu, szczerze, wątpię w możliwość absolutnej suchości i ścisłości ;)



2 komentarze:

  1. Szkoda, że kamuflaż metafor jest taki gęsty i szczelny.
    Czekam na sen, bo nie wiem jaką podjąć decyzję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Magdo, ale po fakcie już zazwyczaj wiadomo o co chodziło, nie? Może to tylko uzurpacja, że można się nauczyć tego języka i wiedzieć przed faktem? Może mamy tylko kontemplować zagadkę, postawić sen na półce z osobliwościami jak dziwaczny prezent? ;)

    Tak czy owak, niech przyjdzie.

    OdpowiedzUsuń