Zimowe wzory poranne



Dziś był burzliwy i mokry poranek. A ja uwielbiam ten sweter. Chciałam nowy szary, ale trafił się ten; długi, ciepły, niedrapiący, z pięknej, gatunkowej wełny. Sweter babciowej mocy.

Sklepowa z dojrzałą bywalczynią szmateksu wymieniły spojrzenia - Już dzisiaj ktoś mierzył, ale to trzeba mieć styl.

Nie wiem... Według mnie te ciepłe wzory mogłaby założyć każda babcia. Wczoraj dmuchnęło zimowo, dzisiaj włożyłam sweter pierwszy raz. Wzięłam wolne i uczę się siebie: jak być z każdą emocją? To ja, takie coś przeżywam? No to do dna, nie zrzucać na wszystko dookoła. Chociaż dom coraz bardziej nie posprzątany i, szczerze, coraz bardziej mi to przeszkadza.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz