Miejsko-wiejski wieczorek muzyczny

Kazimierz Grześkowiak w Silnej Grupie pod Wezwaniem.
Polska wieś, od środka, przewiercona krytyką, przejrzana czułym spojrzeniem.

Proszę Państwa, Kazimierz Grześkowiak mnie znany -- i nie znany.

"Salonowy Świątek" TU dedykowany Jędrzejowi Wowro -- nie znałam.

"Panny z Cicibora" TU -- nie znałam

"W Południe" - znałam, ale się zawsze wzruszam. No to jeszcze raz:

Dobranoc, Kochani.

Sezon na cytryny


Mają ten obłędny kolor tylko teraz, tylko w styczniu.
W innych porach ten odcień czasem on mi się śni
w jakichś karkołomnych zestawieniach barw.
Albo w koszyku z brzozowej witki.
Dojrzałe cytryny, nawet na granicy przejrzałości 
powiedziałabym, te wpadające w pomarańczowy.

Dojrzała cytryna, nawet na granicy przejrzałości 
powiedziałabym, ma swój obłędny odpowiednik smakowy. 
Smaki i przepisy z gdzie cytryna dojrzewa,
z kolebki, znad Morza Śródziemnego.
W innym życiu kiszone cytryny przywożone były w prezencie,
z Chorwacji, zrywane z drzewa przed tamtejszym domem.

Trudno, szoruję i szoruję, niech będą ze sklepu.
Przepis Yotama Ottolengi odczytałam parę dni temu u Sabinki.
Z głowy, pewnie pokręciłam, ale zrobiłam tak:

3 cytryny dokładnie wyszorowałam
wybrałam 2 najbardziej pomarańczowe (ale jędrne)
i 1 bardziej cytrynową dla porównania które lepsze do kiszenia
Nadkroiłam głęboko na krzyż i natarłam każdą ćwiartkę
w środku grubą solą morską - w ilości na oko. 
Upchnęłam ciasno w słoiku i zalałam sokiem 
wyciśniętym z innych cytryn. Weszły 4.

W przepisie była mowa o gałązce rozmarynu. 
Dokupię i dołożę. Ktoś wie gdzie mają dochodzić? 
W cieple, czy w lodówce? Pamiętam tylko, im dłużej, tym lepsze.

Cytryny pozują z głęboko śródziemnomorską
ośmiokadzielnicą ze Starego Sadu ...

 ... oraz z moim bajzlem.


Dzisiaj! Tropicale Thaiti Granda Banda


Z okruchów ze strzępów


Ciekawe, że to się nazywa "robótki". Że takie niepoważne?

Niech będzie. Warsztat robótkowy zawładnął stołem. Obecnie króluje dywanik do łazienki, in statu nascendi, wykonywany ze starej ojcowskiej piżamy. Bawełna ta jest niesłychanie miła w obróbce - początkowo dobrej jakości, mięsista, tłusta i porządna, przez lata używania zrobiła się miękka i delikatna, w kolorze jakby zbielałe indygo. Szczególnie błogi.
Obcując z materią tak szczegółowo, poznaję też jej właściciela. Czule badam, jak plecy piżamy pocieniały, jak miejscami spłowiała o ton jaśniej. Pewnie któregoś lata została w słońcu, zapomniana na sznurku.

Zaraz, przecież to piżama zimowa.

A! I bajki Andersena! Pamiętacie? Tragiczna niemowność rzeczy w ich ścieżce przez zniszczenie i zmianę funkcji, które mogłyby opowiedzieć cudowne historie, gdyby tylko.

Wróżby noworoczne

Zabawa 1

Zabawa 2:
Otwórz na 34 stronie książkę leżąca najbliżej Ciebie. Pierwsze zdanie opisuje, co Ci się zdarzy na początku roku.

Odpowiedź 1: miłość... piękno... pożądanie.
Odpowiedź 2, nieco bardziej zawoalowana: "I wreszcie, ponieważ aplikacje HR doprowadziły do pierwszego poważnego przełomu w adaptacji systemów klient/serwer, firma zdobyła reputację lidera całego rynku klient/serwer - zdobywając rozgłos, który był nieproporcjonalnie duży wobec jej rozmiarów, ale z pewnością nie był niemile widziany".

:D
To ja jeszcze tylko poproszę trochę kasiory i pieniędzy.