po zimie: dialogi i integracje


Dziękuję Magdzie z Na 27 stronie za patrzenie, myślenie, rozumienie i że się dzieli myślami. Przez co zaczynam i ja inaczej widzieć i rozumieć co przedstawiają moje złe-brzydkie-brudne zdjęcia i po co to robię. Widzę, że kocham i żywy cykl materii, i wytwory ludzi.

Widzę, że las wiele przyjmuje, aż - wyobrażam sobie - przekroczony zostanie punkt na continuum, kiedy przestaje być lasem, a staje się śmietnikiem. Ze strony ludzi...

Taki trochę taki plasterek, te moje estetyzacje.

2 komentarze:

  1. Ha! Mam poczucie, że jest odwrotnie. Twoje zdjęcia śmieci były dla mnie niezwykłą nauką. Dzięki Tobie dostrzegłam wzajemne przenikanie, zawłaszczanie jednych przez drugich i sztukę, która w tym działaniu powstaje. A byłam przecież zwykłą zbieraczką śmieci z lasu. Robiłam "ładnie" przez zabieranie "brzydkiego".... :)
    Jeżeli moje widzenie i czucie, na coś Ci się zdało, to wielka radość dla mnie!
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuję Magdo! Chyba w ogóle potrzebujemy całkiem nowego podejścia do śmieci. Aczkolwiek na innym poziomie jest to przenikanie lasu ze śmietnikiem i jeśli mogłabym wybierać, to docelowo wolałabym, żeby te wątki jednak były rozdzielone...

    OdpowiedzUsuń