z miłości


Bo miejsce, skąd pochodzę jest takie piękne, i tak pięknie jest las się budzi do zielonego, delikatnie i lekko, jakby go nigdy nic, żadne zatrucie, żaden rozkład. Zima? Jaka zima?? Już nawet dla ludzi serce mi się otwiera od tego nadmiaru. Że się tak na upartego kochamy w tych naszych niegdysiejszych śniegach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz