Napisałabym coś

Napisałabym coś, ale ostatnio słowa też mnie opuszczają
Chodzę, wącham jabłka. Śliwki, maliny kwaśne po deszczach.
Dojrzało kolejne dziecko i już nic się nie poradzi.

Ze śliwkami można upiec kruche, dla osłody.
O ile się uda odpalić piekarnik.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz