Co dziś do mnie przemawia

"Nie możemy tak naprawdę zmienić tego, jak żyjemy na Ziemi, dopóki nie uznamy naszego głębokiego emocjonalnego przywiązania do miejsc, gdzie żyjemy i dopóki nie potwierdzimy i nie wzmocnimy tego przywiązania, odnajdując i tworząc piękno tam, gdzie te miejsca są zniszczone. Akt troszczenia się o miejsce, które ma ranę bywał porównywany do kochającej, nie wymagającej uwagi, jaką poświęcamy choremu przyjacielowi. Często nie możemy nic zrobić, żeby "wyleczyć" przyjaciela. Jednak obecność, uważność i miłość są niezbędne, dopóki trwa relacja. Podobnie, staramy się nie tyle uleczyć miejsce, ale relację pomiędzy ludźmi a miejscami".

Trebbe Johnson



Mieszkam w coraz bardziej zaopiekowanej okolicy Krakowa, jednak myśli mnie poruszyła.
Tyle tutaj blizn z różnych czasów. Na przykład mniej oczywista, dziura po wydobyciu wapienia ze skałek, w której Bednarski wiele dziesiątków lat temu zrobił dla nas park. To się nazywa podejście radykalnie troskliwie. Oczywiście, nie jestem bohaterką, ale nie jeden raz zniszczenie miejsca, które kochałam złamało mi serce. Dobrze mieć taką myśl i taką procedurę w zanadrzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz