Słowo na niedzielę: ołtarze

"Gniew jest nieprzyjemnym uczuciem. Jest jak wielki płomień, który spala naszą samokontrolę i sprawia, ze mówimy i robimy rzeczy, których później żałujemy. Kiedy ktoś jest gniewny, jasno widzimy, że przebywa w piekle. Gniew i nienawiść to materiały, które tworzą piekło. Umysł bez gniewu jest chłodny, świeży i przytomny. Brak gniewu jest podstawą prawdziwego szczęścia, podstawą miłości i współczucia.

Gdy jesteśmy gniewni, gniew jest naszym ja. Tłumienie lub pozbywanie się gniewu jest tłumieniem i pozbywaniem się siebie. Gdy jesteśmy radośni, jesteśmy radością. Gdy jesteśmy gniewni, jesteśmy gniewem. Gdy rodzi się w nas gniew, możemy być świadomi, że jest w nas energia gniewu, możemy przyjąć tę energię, by ją przekształcić w inny rodzaj energii".


–Thich Nhat Hanh, z książki “Spokój to każdy z nas"

4 komentarze:

  1. gniew to wątroba A my tu mamy społeczenstwo alkoholu

    OdpowiedzUsuń
  2. O alko moim zdaniem Hrabal najpiękniej, picie to mogą być rzeczy bardzo różne, znam takich co pili, aż im się objawiła Matka Boska. Może na jedno wychodzi?

    A że wkurwieni jesteśmy, to oczywiście, aż furczy. Ja na to patrzę trochę inaczej - pod wkurwem zazwyczaj jest rana, bezradność, samotność. Albo zwykłe, ludzkie oczekiwanie żeby było inaczej, że się należy :) Ile niedokochanych dzieci chodzi po tym świecie w dorosłych ubraniach

    OdpowiedzUsuń
  3. jakby było tylko to co jest nad i pod, to nie było by tego co dookoła

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim przypadku nad i pod trzeba było odkryć dopiero, że są i jakie są, wtedy dookoła zaczęło się zmieniać :)

    Patrząc z drugiej strony barykady: hobby mam dziwaczne, mówiąc delikatnie ;)

    OdpowiedzUsuń