Poranna fiesta finansowa

I jak tu nie pisać wierszy? Kiedy pani Maria z działu windykacji Urzędu Skarbowego Podgórze ma czoło i twarz "pięknej" Madonny z Krużlowej, jeszcze dodatkowo wyrzeźbioną wiekiem?

Dobra wiadomość nr 1: młodszy kolega pani Marii z pokoju ucieszył się na tę informację, i natychmiast zaczął się do niej zwracać per "Madonno". Dobra wiadomość nr 2: Urząd Skarbowy windykuje incognito, zatem zaległości w spłacie VAT-7 już nie posiadam.

W drodze powrotnej nabyłam świeży - chciałoby się rzec drżący - pęk pąków tulipanów za PLN 3 od babci usadzonej w załomie kamienicy przy Limanowskiego. Babcia była bardzo zadowolona i miała, tak z rana, wydać z pięćdziesiątki.

Pąki pochodzą z własnego ogródka, czy starsza pani jest paserem tulipanów? Pozostawiając pytanie zawieszone w kwietniowym słońcu, kocham to miasto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz