Lesson learned

Doprowadzenie do sytuacji, kiedy trzeba zapłacić większość z możliwych kar nie jest najbardziej skuteczną formą protestu przeciwko systemowi gospodarczemu i finansowemu :D :D :D

***
Z innych żarcików, które sama sobie robię ze plecami: wczoraj nastąpiło drugie cudowne odnalezienie kluczyka - od roweru - zgubionego jesienią - jak się okazało w kieszeni żakietu - który od momentu zgubienia kluczyka miałam na sobie dziesiątki razy, a ręce w tych kieszeniach...

Pierwsze cudowne odnalezienie kluczyka - od piwnicy - zgubionego na dwa lata - miało miejsce w dniu, kiedy kolega już jechał z ostrym Boschem na ramieniu w celu unieszkodliwienia twardej Gerdy. Kluczyk znalazł się - zaczepiony na kółku - z kluczami od domu, których używam co najmniej dwa razy dziennie...


Może to kwestia decyzji? Wędrówka - z rowerem na ramieniu - do warsztatu rowerowego była wczoraj już postanowiona.

Albo ktoś mi je podrzuca, te absurdalne kluczyki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz