To nie jest tak

To nie jest tak, że ja coś pokazuję czy mówię przez fotografowanie.

Na odwrót, coś mnie się pokazuje i do mnie mówi, a wykonanie fotografii pozwala na dłuższy czas zatrzymać impresję momentu. To znaczy czasem się to udaje, niektóre fotografie mają w sobie coś jakby tajemnicę. Tworzą zasuszony rebus, zagadkę, której lubię się czasem poddać przez patrzenie.

Oczywiście, pamiętamy dziadka McLuhana ostrzeżenie, że "medium jest przekazem", i że każde zapośredniczenie...



Moje świetlne historie KLIK TU

3 komentarze:

  1. Coś Cię przywołuje, Ty pokazujesz to obiektywowi (który wcale nie jest obiektywny), obiektyw pokazuje Ci co zobaczył, oglądasz to na ekranie komputera, pokazujesz nam, my pokazujemy swoim myślom i czuciu, pokazujemy też innym ludziom, oni to tworzą dla siebie, każdy inaczej.
    Mnóstwo opowieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze, być może, oglądane Coś, zmieniło się pod wpływem Twojego patrzenia

      Usuń
  2. I jak żyć w tym wszystkim Magdo???

    Przepiękne: obiektyw pokazuje mi co zobaczył - na swój optyczny sposób :)

    OdpowiedzUsuń