Oda do ciepłego napoju*

O coffee
O tea
O espresso
O cafe latte
O macchiato
O cappuccino
O hot chocolate


* Poczytane na papierowym kubku w PKP


Co dziś do mnie przemawia

By doing, we learn. With study, we refine. Through dreaming, we create. And in loving, we fulfill.
Robiąc, uczymy się. Studiując, nadajemy klarowość. Przez śnienie, tworzymy. A w miłości, spełniamy.

Don Oscar Miro-Quesada, cztery klucze w tradycji Pachakuti Mesa

Myślę




Myślę o Staszku kiedy robię takie zdjęcia.
Czy by mu się podobało.

Co dziś do mnie przemawia i coś wyjaśnia

W starożytnej literaturze jest wiele odniesień do rozróżnienia pomiędzy duszą a duchem. To jest ważna rzecz do rozważenia.

Mówiąc ogólnie—jak ja to rozumiem—"duch" widziany jest jako skupiony na przekroczeniu ograniczeń naszego osobistego życia, związanego z czasem i konkretnego. Jest zafascynowany przyszłością i chce poznać znaczenie wszystkiego. Lubi naciągać, a czasem całkiem łamać prawa natury, poprzez technologię lub modlitwę. Jest związany z idealizmem, ambicją, a także koniecznie z podejściem do życia, które inspiruje i daje satysfakcję.

Dusza, z drugiej strony, czuje się bardzo dobrze z tajemnicą i z niewiadomym. W duchu staramy się o transcendencję kondycji ludzkiej. Z duszą próbujemy wejść w nasze człowieczeństwo i w pełni je zrealizować.

don Oscar Miro-Quesada z peruwiańskiej tradycji szamanistycznej Pachakuti Mesa

Co dziś do mnie przemawia: karteluszki



Dla przypomnienia, zapisuję sobie.
Łączę rzeczy, które lubię: rysowanie, robótki ręczne, krótkie słowa
oraz element dywinacji (karteluszek można wyciągać na chybił trafił).

Zajrzyj do mojego notesu: wysoko w górach śnieg



PS: Wpis umieszczałam wczoraj. Dzisiaj rano zaglądam za okno, a śnieg jest tam. 12 października, w królewskim mieście Krakowie.

Co dziś do mnie przemawia



* Dom to miejsce, które przyjmuje to, co masz do podarowania.
Sentencja pozuje ze ślimakową miseczką z wypalanej gliny, przepięknie szkliwioną w środku, autorstwa Arka z Pracowni Arenda.
A także:
"Rzecz dziwna, w pokonaniu kryzysu związanego z kartezjańskim sposobem myślenia pomogła mi znajomość fizyki. Pewien jej dział, tak zwana "fenomenologiczna teoria nieodwracalnych, sprzężonych procesów", nasunął mi pomysł, żeby przeżycia człowieka wyrażać w sposób niezależny od tego, jak one się wydarzyły. Lubiłem ten dział fizyki, ponieważ przypomina mi starożytne szkoły tajemne. Traktuje zdarzenia fenomenologicznie; procesy zachodzą, łączą się i sprzęgają, nawet, jeśli nie możemy jeszcze powiedzieć jak lub dlaczego.
To było dla mnie: pracować z tym, co się wydarza, zamiast próbować wyjaśnić jaki był tego początek! Być może idea początków jest tylko jedną częścią rzeczywistości. Może jest jakiś komplementarny pogląd, który mówi, że nic nie ma początku; wszystko po prostu istnieje".

Amy i Arnold Mindell, "Tyłem do przodu. Praca z procesem w teorii i praktyce"

Co przemawia do mnie dziś, a zawsze wzrusza

PS na początku: I nie wiem, co mam robić z takimi tekstami i tym wzruszeniem... Z jednej strony myślę, że to nierealne marzenie dziewczyny, realni mężczyźni i realne kobiety są jacy są.
Jednak skoro wzrusza, to niech to wzruszenie będzie. Jako wskazówka może?

Szanujmy wstydliwe tęsknoty :)


Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę – naprawdę ją pokochaj.

Młoda, albo zagęszczenie uprzejmości

Ja (wracam do sklepu z zielonym wiechciem w jednej dłoni i z paragonem w drugiej): Przepraszam, ale pani mi skasowała korzeń pietruszki.
Sklepowa (ze świętym oburzeniem oraz autentycznym przekonaniem do swojej racji): A co to jest?!?
Kolejka (chórem): Nać.

Kobieta (płaci za zakupy przy kasie): Dziękuję. Bardzo mi było miło na panią patrzeć.


***
????? :D :D :D Takie sytuacje tylko pod muzeum Kantora.

Przed zderzeniem z agresywną asertywnością młodej kobiety było preludium: starsza pani mnie wpuszcza do kolejki - pod pretekstem że się spieszę, a ona sobie chce spokojnie powybierać wędliny i sery.

Aż sobie przekręciłam stopę z wrażenia wobec subtelności sytuacji :D

Przyjemny październik

Pietruszka (aromat)
Wybór różnych śliwek
Świeże orzechy włoskie
Rześkie poranki
Kiedy około południa się rozchmurza
Wciąż jeszcze słońce
Ciepłe szale
W pracy skończyć kilka rzeczy dużych i trudnych