In the eye of the beholder. Zjawiska optyczne

"Wielka księga chmur" donosi: "Tęcza jest zjawiskiem optycznym, nie istnieje w jakimkolwiek sensie materialnym. Oko każdego obserwatora tworzy sobie swoją własną indywidualną tęczę, która jest zawsze dokładnie naprzeciwko słońca, z obserwatorem stojącym na linii słońce-środek tęczy".

Wybaczcie ignorancję: nie wiedziałam! Myślałam, że jest tam fizycznie, istnieje jako światło rozwieszone na mikrokropelkach pary wodnej.
Hmm... Nie istnieje w sensie materialnym, ale można sfotografować na kliszy, złapać światło w materiał światłoczuły i wtedy istnieje, właśnie w tym materiale? A fotografia cyfrowa nie byłaby nośnikiem istnienia tęczy w sensie materialnym, bo obraz z pikseli to też zjawisko optyczne?

Zaniepokoiłam się. Zatem wiele z tego, co mnie zachwyca, to zjawiska optyczne, istnieją w oku obserwatora, bez nośnika materialnego? Zatem robienie fotografii jednak miałoby jakiś sens? Inny, niż mi się wydawało?


"Wielka księga chmur", bogato ilustrowana fotografiami zjawisk atmosferycznych. Richard Hamblyn, Wydawnictwo RM, Warszawa 2010

Tęcza nad Zabłociem uchwycona w pikselach w Roku Pańskim 2012, na prywatny użytek okrzykniętym rokiem wielokrotnej tęczy KLIK TU


2 komentarze:

  1. https://www.youtube.com/watch?v=HMLyACxay3E

    OdpowiedzUsuń
  2. :) aaah, byli czasy... :*

    uściski zza tęczowego mostu ;)

    OdpowiedzUsuń