Co dziś do mnie przemawia: najgłębszym językiem jest cisza

Patrzę na chrześcijaństwo i na wszystkie religie jak na języki. Język jest ludzkim wynalazkiem. Żaden język nie jest po prostu prawdziwy lub fałszywy. Ale niektóre języki są lepsze od innych w wyrażaniu niektórych spraw. Im więcej języków znam, tym bardziej moje rozumienie świata jest zniuansowane. Mogę lepiej artykułować swoje doświadczenie. Podobnie jest z religiami. Im więcej religijnych języków znam, tym bardziej zniuansowane jest moje rozumienie Boga, rzeczywistości, i tym bogatsze jest moje duchowe życie. Są rzeczy, które chrześcijaństwo wyraża lepiej niż judaizm. Sądzę, że opowieść o ukrzyżowaniu jest bardziej zniuansowana niż opowieść o Hiobie.
Rabin Rami Shapiro
za Tygodnikiem Powszechnym cały wywiad KLIK TU

 
Idea różnych religii jako liter alfabetu, który dopiero w całości wyraża duchowe doświadczenie człowieka nie jest dla mnie nowa.
Jako nowa przyszła od Renaty z Zimnych Dołów. Pozdrawiam ciepło, na wypadek, gdyby tu zajrzała :)
Przemawia do lingwistki we mnie, zakochanej w języku, w językach; i do poetki, badającej granice przydatności tych ram dla postrzegania, doświadczania, odczuwania, rozumienia, w końcu wyrażania.

Puentę znajduję na blogu Rabbiego KLIK TU:
Koniec końców i tak najgłębszym językiem duszy jest cisza.















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz