Celem opowiedzenia swojej historii nie jest udowodnienie czegoś

Celem opowiedzenia swojej historii nie jest udowodnienie czegoś.
Celem byłoby bycie usłyszanym, bycie poznanym. Usłyszeć czyjąś historię, to poszerzyć siebie. To jest akt intymny, połączenie; podważa on ideologię, która podtrzymuje naszą rozłączność. Kiedy przyjmujemy w siebie nowe historie, zmieniamy się i rośniemy.

Oczywiście, nie jest realistyczne spodziewać się, że ludzie porzucą swe ukryte założenia i będą słuchać z otwartymi uszami. Normalnie mamy zamknięte uszy, bo myślimy, że już wszystko wiemy. Dlatego Brexit i większe załamania, które on zwiastuje, jest tak mocny. Pokazuje, że może nie wiemy do końca, jednak. Ten moment potknięcia, pokory, jest bezcenny.




Inna opcja: hejt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz