Szczęście wieczne

"Zachód stara się stworzyć nieśmiertelność i osiągnąć szczęście wieczne głównie przez dobrą pracę, a ostatnio również przez rozwój psychologiczny i samowiedzę. Nasza tendencja do tego by nie zajmować się ciałem jako takim jest jednym z czynników wpływających na to, że kompulsywnie poszukujemy materialnego bezpieczeństwa i fizycznego zdrowia. Wygląda to tak, jak gdybyśmy przeskoczyli pierwszych siedem etapów i nagle znaleźli się w ósmym stadium życia. Ale jeżeli ciało nie jest zintegrowane z samowiedzą, dobrobyt i powodzenie stają się obsesją. Rozwój psychiczny bez świadomości ciała jest jak drzewo bez korzeni".

Arnold Mindell "Śniące ciało. Rola ciała w odkrywaniu jaźni"

Niszczy ogniem wszystkie formy i imiona

Natura jest bezwładna, nie może tańczyć jeżeli Shiva tego nie chce. Wyłania się on w uniesieniu, i tańcząc wysyła w bezwładną materię pulsujące fale dźwięku, i o! materia tańczy, pojawiając się jako chwała wokół niego. Tańcząc, sam potwierdza swoje istnienie. W pełni czasu, wciąż tańcząc, niszczy ogniem wszystkie formy i imiona, i stwarza nowy stan spokoju...

Starożytny tekst indyjski


Przypomniało mi się.

Tamtego wieczoru, zanim wróciłam do mojego dawnego domu, żeby go zniszczyć, i - po wielu burzliwych latach - stworzyć nowy stan spokoju.
Tego wieczoru byłam na koncercie instrumentów perkusyjnych. Doborowi muzycy z Indii i z Europy zagrali wspaniale. Mogę nawet zaryzykować: zagrali w ognistym rytmie tańca Shivy. Dużo ognia, dużo ciepła.
Ta energia pomogła mi dokonać dzieła zniszczenia, które miało się dokonać.

Z mojej małej, ludzkiej, perspektywy, coś okropnego.

Teraz już wiem, że moim zadaniem jest podążanie za rytmem niszczenia i tworzenia w każdej sekundzie mojego życia. Mimo wszytko łatwiejsze, niż wyplątywać tańczącą nić życia z dorobku lat.

Pośród istot, które się nie zdumiewały

(Pozwól mi się tutaj zatrzymać -
pozwól mi się zatrzymać na progu,
oto jedno z tych najprostszych zdumień.)
Potok się nie zdumiewa, gdy spada w dół
i lasy milcząco zstępują w rytmie potoku
- lecz zdumiewa się człowiek!
Próg, który świat w nim przekracza,
jest progiem zdumienia.
(Kiedyś temu właśnie zdumieniu nadano imię "Adam".)

Był samotny z tym swoim zdumieniem
pośród istot, które się nie zdumiewały
- wystarczało im istnieć i przemijać.
Człowiek przemijał wraz z nimi
na fali zdumień.
Zdumiewając się, wciąż się wyłaniał
z tej fali, która go unosiła,
jakby mówiąc wszystkiemu wokoło:
"zatrzymaj się - we mnie masz przystań"

 I tu chciałabym się zatrzymać, nadając cytatowi własny sens. Autor dopowiada inaczej, dla mnie zbyt dosłownie:

"we mniej jest miejsce spotkania
z Przedwiecznym Słowem" -
"zatrzymaj się, to przemijanie ma sen"
"ma sens... ma sens... ma sens!"
 JP II, "Tryptyk rzymski. Medytacje"


Jest tyle wspaniałych tradycji i ścieżek duchowych - włączając w to moją: katolicyzm (zawahałam się, bo pragnę podkreślić, że mam wciąż masę urazów i wiele krytycyzmu wobec samej idei, historycznego dorobku katolicyzmu i licznych współczesnych mi katolików).

Jednak podtrzymuję myśl: jest tyle wspaniałych tradycji i ścieżek - włączając w to moją - dzięki którym czasem, na ulotny moment, można się spotkać z jakąś konkretną osobą w jakimś wspólnym miejscu. Gdy czyjeś słowa, w próbie przekazania swojego doświadczenia, pomagają mi uzmysłowić sobie  moje. Jak to na przykład: "Zatem to jest zdumienie... I on też się kiedyś zdumiał".

W to mi graj: Czujesz się dobrze dziś


Urocze i hipnotyzujące :)

"Swoją uwagę skup. Do tej melodii możesz ją zawęzić".
"Niech ten bas wabi was".

Nooo, "Chyba, że słuchacz z Ciebie żaden". :)

KaCeZet... Krzyś Cz.? :)

Tina Tina Love Love

Kolejne wcielenie Tiny T.

Tyle wspaniałych tradycji.

Ekumeniczny kącik muzyczny

W muzyczne przedpołudnie, kącik ekumeniczny nadaje:

Nowość na naszej plejliscie, MC YOGI rozkosznie naiwnie szerzy dobrą nowinę o medytacji CHECK THIS OUT: "Breathe deep, deep breath" KLIK TU

Znany i lubiany MAX ROMEO z rastafariańskim miksem inspiracji religijnych: "Lucifer, you son of the morning, I'm gonna chase you out of Earth" KLIK TU

Polacy nie gęsi, oczywiście, zatem jest i rodzima, słowiańska, MC rasta odpowiedź. Deer featuring Laszlo: "Czego chcesz od nas Panie - ej - za Twe hojne dary?" KLIK TU.

Jak żyć w naszym współczesnym kulcie doskonałości? TELEPOPMUSIC przynosi nieco ukojenia oraz niejasno uduchowioną odpowiedź w swoim pop hicie: "Another day, just believe, just breathe" KLIK TU.


LOVE'em all :D

& Peace

ENJOY!!!

Uzgadnianie świata

Czasem psychoterapia rozbija się o to, że osoba, która ma coś do wniesienia do świata "zadziera” z większymi procesami.
Trudność nie sprowadza się do tego, że ta osoba nie może przekroczyć progu, ale na tym, że musi się zacząć proces uzgadniania świata poza gabinetem psychoterapeutycznym.

Nasza praca jest nieodłącznie związana z tą perspektywą:
1. Jednostka wpływa na grupę
2. Grupa wpływa na jednostkę, jest dla jednostki punktem odniesienia

Czas zmienia się skokowo?

Zasada nieoznaczoności mówi, że nie można z dowolną dokładnością wyznaczyć jednocześnie położenia i pędu cząstki.

Sformułował ją Werner Heisenber w 1927; wynika z dualizmu korpuskularno-falowego.
W skalach, które bada mechanika kwantowa, nie ma możliwości nieskończenie dokładnego pomiaru jednocześnie położenia i pędu cząstki, gdyż każdy pomiar z samej swojej natury wpływa na badany obiekt, zmieniając jego właściwości.
Można przewidywać jedynie średnie wyniki z serii wielu pomiarów. Ważne jest, by podkreślić, że Δx itd. nie są błędami pomiarowymi wynikającymi z niedoskonałości urządzeń lub metod pomiarowych, ale niepewnościami wyników (wariancją) wynikających z istoty samego pomiaru.
Sam pomiar bowiem w przeważającej większości przypadków zmienia stan układu.
Naukowcy spierają się co do skutków zasady nieoznaczoności. Jedną z jej implikacji jest istnienie pewnej elementarnej długości Plancka, która wyznacza granice pomiarów. Jej wartość szacuje się na 10-35 metra. Wartość tę można interpretować w ten sposób, że każda inna długość jest jej wielokrotnością. 
Idąc dalej niektórzy naukowcy uważają, że czas też nie płynie w sposób ciągły, lecz zmienia się skokowo. Na jedną sekundę przypada ok. 5·1044 elementarnych kroków, w których zmienia się stan naszego otoczenia. Odwrotność tej liczby określa się jako czas Plancka. Jednak długość Plancka i czas Plancka znajduje się daleko poza zasięgiem dokładności pomiarów nawet w największych akceleratorach cząstek. 
Praktyczne implikacje: Nie możemy zaobserwować ani pomierzyć. Jednak przy produkcji coraz mniejszych układów elektronicznych coraz częściej dochodzi się do poziomów, na których efekty kwantowe trzeba brać pod uwagę.

 ***
Zachwycają mnie te nasze współczesne sposoby wyjaśniania świata - narracje naukowe.
I ten pomysł, że czas jest ciągiem stanów, które zmieniają się (prawie) nieskończenie szybko. Łatwo jest nam to sobie wyobrazić, bo widzieliśmy jak piksele zlewają się w obrazki.

Lubię być introwertyczką. Participation mystique

Introwersja - zachowanie podmiotu określane jest przez czynniki subiektywne: punktem wyjścia jest podmiot, a przedmiot na wartość drugorzędną.
Ten typ w każdej sytuacji najpierw wycofuje się i dopiero potem następuje właściwa reakcja.

Ekstrawersja - to pozytywny stosunek do przedmiotu.
Ekstrawertyk przenosi zainteresowania z podmiotu na przedmiot, orientuje się na zewnątrz.

I tu dopiero ciekawe:
Nieświadomość ekstrawertyka jest introwersyjna.
Posiada formę nieróżnicowaną, przymusowo-instynktową.
Gdy nieświadomy odpowiednik przebija się, czynniki subiektywne przejawiają się w sposób gwałtowny, automatyczne przejście można rozpoznać po odnajdowaniu lub projektowaniu własnych cech, często na przedmiot o charakterze intrawertycznym.

Nieświadomość introwertyka jest ekstrawersyjna.
Gdy przebija się nieświadoma postawa, przedmiot zewnętrzny zostaje pokryty projekcjami najbardziej subiektywnego materiału, nabiera jakby magicznego znaczenia.
Powstaje tzw. participation mystique, czyli utożsamienie ze zjawiskami przyrody.
W miłości i miłości łatwo jest to rozszerzane na przedmiot.

Powyższe różnice typologiczne są źródłem konfliktów między ludźmi.

Zadanie etyczne polega na realizowaniu w sobie przeciwstawnej postawy, niż ta, z którą się świadomie utożsamiamy (a która strukturalnie znajduje się w psychice).
 

Wydarzając się, po prostu jest. W mroku tego, co dla mnie zewnętrzne


"Prawdziwa natura materii była dla alchemików nieznana; znali tylko niektóre jej przejawy. Starając się ją zbadać, projektowali nieświadomość na mrok materii aby rzucić na nią światło. Chcąc wyjaśnić tajemnicę materii projektowali inną tajemnicę – swoje własne nieznane zaplecze psychiczne – na to, co chcieli wytłumaczyć… Procedura ta rzecz jasna nie była intencjonalna; był to całkowicie mimowolny proces.
Krótko mówiąc, projekcja nigdy nie jest dokonywana, ona się zdarza; wydarzając się, po prostu jest. W mroku tego, co dla mnie zewnętrzne odnajduję, bez rozpoznawania go jako takiego, wewnętrzne życie psychiczne, które jest moim własnym… Projekcje te powtarzają się bez względu na to, czy człowiek próbuje badać nieznany mu mrok, czy wypełnia go mimowolnie żywymi formami.”

C. G. Jung „Psychologia i alchemia”

Co dziś do mnie przemawia: ci, co pytają

We wszystkim typ pobrzmiewa echo rady Rilkego: "... chcę Pana, mój drogi, prosić, tak bardzo, jak tylko potrafię, by był Pan cierpliwy wobec wszystkiego, czego jeszcze nie potrafi rozwiązać Pańskie serce i by spróbował Pan polubić same pytania". Dodałby do tego: próbuj też pokochać tych, co pytają.

Irvin Yalome o "Listach do młodego poety" R.M. Rilke (w poradniku dla młodych terapeutów zatytułowanym "Dar terapii")

Kitchen moon

"Przemień mnie w kogoś, kto może całym sercem poddać się miłości i ufać, że ma serce na tyle mocne, że zawsze będzie bezpieczne".

Tosha Silver, "Change Me Prayers" (Modlitwy transformacyjne)





Co dziś do mnie przemawia

Co ci łamie serce? Odpowiedź bezpośrednio wskazuje na to komu masz służyć.
Doyle Melton