Rawa blues and pinks



Odkrywam Katowice, stare i nowe.
W Katowicach, rynek.
Pod rynkiem, rzeka Rawa.
Nad nią, na płycie rynku, ku pamięci, sztuczna kaskada w kształcie płynącej rzeki, w komplecie z żywymi palmami i leżakami z drewna.
Z boku rynku prawdziwa Rawa wynurza się z ciemności tunelu (nieco woniejąc zgniłym jajem, prawdopodobnie przez co nie można jej puścić po wierzchu) i zmierza w stronę wiecznotrwałego i miejskiego "zachodu słońca" w neonach.
Odzwierciedlenie natury wykonane przez i dla mieszczuchów, budzi oddźwięk i we mnie (hybrydzie wiejsko-miejskiej, dziecku neonowego PRL-u).
Katowicki rynek w nowej aranżacji. Tak oto przepływa strumień pieniędzy Katowiczan i kształtuje ich wspólny świat.
Lubię to miasto.

FOT: katowice.naszemiasto.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz